Kiedy po sprawdzeniu pogody na nadchodzący weekend, zobaczyłam, że szykuje się duże ochłodzenie, postanowiłam w prawdopodobnie ostatni, tak ciepły dzień w tym roku, wybrać się do Alcazaba Lagoon. Miejsce to od dłuższego już czasu było na mojej liście " must visit ", jednak wcześniej nie miałam okazji, by się tam wybrać. Decyzja ta była najlepszą jaką mogłam podjąć, ponieważ w raz z kończącym się sezonem, laguna zostanie zamknięta, czyli już w najbliższą niedzielę.
Ja uwielbiam wszelkie sporty wodne, próbowałam już surfingu, w którym od pierwszej chwili się zakochałam, jednak paddle surfing wydawał mi się czymś nudnym. Zdecydowałam jednak, nie oceniać książki po okładce, i sprawdzić jak to jest naprawdę. Mimo, iż warunki pogodowe nie były odpowiednie na tego typu sport, ja z moim upartym charakterem postanowiłam, że muszę to zrobić, tak więc trzęsąc się z zimna, przy dużym wietrze, wskoczyłam w strój kąpielowy i na deskę. Silny wiatr nie ułatwiał mi zadania, sam ratownik kilkukrotnie podchodził do mnie, próbując pomóc i jednocześnie udaremnić mój plan. Nie poddałam się. Udało się ! Przy mniejszych powiewach wiatru, w końcu stanęłam na desce. W porównaniu do surfingu, paddle surfing jest znacznie łatwiejszym sportem. Czy nudny? Przy panujących wtedy warunkach pogodowych, było to dla mnie spore wyzwanie, a ja uwielbiam przygody z nutką ryzyka, zatem miałam wystarczająco wrażeń.
Moje wzloty i upadki z SOS :D
I moment, kiedy w końcu mi się udało ! :)
Grillowana ryba z warzywami - Zdecydowanie polecam :)
Jak zwykle postawiłam na prostą i klasyczną stylizację: gładki, czarny crop top, lekko rozkloszowana spódnica midi + balerinki .
CROP TOP- ZARA
SPÓDNICA - FOREVER 21
BALERINKI - DEICHMANN

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz